Trzy najbardziej #instagramowe rzeczy, które są warte swojej ceny

05/11/2019

 

Niewątpliwie Instagram jest najprężniej rozwijającym się medium społecznościowym zrzeszającym coraz większą liczbę osób na całym świecie. Nie dziwi więc fakt, że często to właśnie tzw. „instagramowy feed” jest brany za wyrocznie w kwestii tego, co jest aktualnie modne, co warto „mieć”.

Czym tak właściwie są te #instagramowe rzeczy? Przygotowałam dla was 3 „produkty”, które, największą popularność uzyskały właśnie dzięki „fotce na insta”, kosztują dość drogo, ale moim zdaniem, są warte swojej ceny.

 

Fjällräven Kånken Classic

 

fot. Marta Dziedziela 

 

Niewątpliwie popularność Kankenów nie maleje, choć nie są już „świeżynką” na Instagramie. Ceny plecaków w zależności od rozmiaru i mniej lub bardziej „szalonego” wzoru bądź koloru wahają się od około 300-stu do ponad 500-ciuset złotych. Choć na początku te kwoty mogą wydać się przerażające, należy pomyśleć o tych cenach w kontekście wytrzymałości plecaka. Sama użytkuję jeden z Kankenów już ponad 2 lata – zabieram go na uczelnię i na kilku dniowe podróże. Traktuję też jako „bagaż podręczny”, przewożąc w nim rzeczy z domu do akademika. Oczywiście, po dwóch latach jest już nieco sfatygowany; na metalowych suwakach gdzieniegdzie wytarł się kolor, a z obszycia zaczęły wystawać pojedyncze nitki. Jednak uważam, że jak na tak intensywne korzystanie, „starzeje się” bardzo dobrze i jestem pewna, że zakup Kankena był bardzo dobrym wyborem.

 

Fujifilm Instax mini 8

 

fot. Marta Dziedziela

 

Kolejna rzecz, która nie przestaje być modna na Instagramie to zdjęcia robione instaxem (wiecie, że powstały już specjalne aplikacje, które mają „naśladować” instaxowe fotki?). Cena waha się mniej więcej od 250-ciu do 300-stu złotych. Jednak należy pamiętać, że do aparatu trzeba jeszcze dokupić wkład. Koszt jednego to wydatek w granicach 40-stu bądź 50-ciu złotych, wystarcza na zrobienie 10 zdjęć. Muszę przyznać, że nie jest to tani interes. Choć może to zachęta do bardziej „świadomego” robienia zdjęć? Sama bardzo lubię powracać do chwil uwiecznionych właśnie na zdjęciach robionych instaxem, bardzo często są uwiecznieniem ważnych momentów z mojego życia.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kim jest VSCO girl? – styl zdobywający popularność

 

Butelka filtrująca marki Dafi

 fot. Marta Dziedziela

 

Uświadamianie społeczeństwa o tym, jak ważne jest bycie bardziej ekologicznym i co warto robić, by żyć w stylu zerowaste, dokonuje się głównie przez media społecznościowe. To właśnie instagramowi zawdzięczam odkrycie butelki filtrującej. Filtry i zakrętki są dostępne w różnych kolorach do wyboru, tak samo, jak w przypadku wyboru wielkości i pojemności butelki. Cena na oficjalnej stronie marki Dafi to 45 zł – zarówno w przypadku kupna butelki +1 filtru, jak i zastawu samych 2 filtrów + nową zakrętką. Jeden filtr wystarcza na 4 tygodnie, co jest bardzo wygodne, a brak przymusu kupowania kolejnych plastikowych butelek sprawia radość, bo tym sposobem jesteśmy #lesswaste.

 

A wy, jesteście na bieżąco z instagramowymi trendami? Próbujecie je wprowadzać w życie czy raczej zupełnie was one nie interesują?

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska