Kolory zimy. Jakie kolory będą modne w tym sezonie?

12/11/2018

 

Przyjęło się, że narodowym kolorem w garderobie Polaków jest szary. Zwłaszcza zimą, kiedy pogoda sama przybiera takie barwy, chętnie wskakujemy w burą, ewentualnie czarną, bezkształtną płachtę. Rozważania czemu tak jest i czy jest szansa na zmianę to temat dla socjologów. Warto jednak przyjrzeć się, co mówią na temat kolorystyki tej zimy wybiegi najsłynniejszych projektantów.

„Kobiety lubią brąz” czytamy na portalu polskiego Vogue’a. Z kolei słynna firma Pantone po Fashion Weeku w Nowym Jorku, zajmująca się prognozowaniem i wyborem najmodniejszych kolorów, wśród dziesięciu barw „na topie” ujawniła red pear, valiant poppy, nebulas blue, ceylon yellow, martini olive, russet orange, ultra violet, crocus petal, limelight oraz quetzal green. Trudno w którymkolwiek z tych przypadków doszukiwać się brązu. Oczywiście prognozy Pantone ujrzały świat w lutym, kiedy do sezonu jesień/zima 2018 zostało dobre pół roku. Nieznacznie różnią się one w porównaniu do prognoz post-londyńskich, jednak w tamtych również nie znajdziemy brązu (za to piękny „pawi” róż, którego z utęsknieniem wypatruję w sklepach). Kanał na YouTube A Fashion z kolei wymienia burgund, łagodny róż, gorącą czerwień, fuksję, głęboki niebieski, srebrny, ultrafiolet, ostrą musztardę oraz oliwkową zieleń. Na te prognozy patrzę z największą nadzieją, gdyż z wieszaka uśmiecha się do mnie nowy płaszcz w kolorze szmaragdowo-niebieskim (zastanawiam się czy jest wystarczająco „głęboki”, na pewno wystarczająco ciepły – przeszłam dwie galerie, żeby znaleźć coś, co pod przykrywką wełny zawiera jej więcej niż połowę).

 

 

Zobacz także: Buty na zimę. Te fasony będą królować w tym sezonie

 

Jaki płynie wniosek z tego buszowania w sieci w poszukiwaniu trendów z tego sezonu? Paradoksalnie z tego nadmiaru informacji możemy wyciągnąć cenne wskazówki. Po pierwsze – niektóre kolory (oczywiście, w swoich rozmaitych wariacjach) powtarzają się. Po drugie – to, co dostępne w sieciówkach rozjaśni nam obraz tego, jakiej kolorystyki oczekuje się od „modnej” kobiety.

 

Po pierwsze – musztarda i wszelkie odcienie żółci. Ten kolor (ku mojej głębokiej rozpaczy, gdyż musztardę lubię tylko na talerzu) lubi się z zimniejszymi porami roku. W sklepach znajdziemy multum płaszczów, swetrów, czapek i szali w tym kolorze. Komu jest w nim dobrze? Na pewno nie blondynkom. Wyjątkiem jest naprawdę żywa cytryna, ale ten odcień w sklepach zdecydowanie przegrywa z odcieniami bardziej brudnymi, m.in. typową musztardą. Dziewczyny o innych kolorach włosów mogą spokojnie decydować się na żółcie, jednak przy wyjątkowo bladej cerze należy ostrożnie dobierać odcienie (nie tylko żółci).

  źródło: pixabay.com

 

Po drugie – czerwień. Znowu mamy do wybory właściwie wszystkie odcienie. Bo, jak dobrze wie każda z nas, wszyscy mają swoją. Burgundowa, winna, bardzo ciemna wchodząca w bordo, intensywna, ciemna, aż po koral. Zastanawiam się przez chwilę czy nie piszę banału, bo czerwień jest modna ostatnio zawsze. W czerwieni (tej odpowiedniej) zawsze jest nam dobrze, zyskujemy pewność siebie, a czerwona szminka „wybiela zęby”.

 źródło: pexels.com

 

Powiewem świeżości tej zimy ma być ultra fiolet, jednak nie widzę go za wiele na naszych ulicach. A szkoda, zwłaszcza że został wybrany przez Pantone na kolor całego roku. Fiolet jest bardzo twarzowy, intensywny, przykuwa uwagę i być może dlatego nosi go tylko wąska grupa osób. Fiolet ma w sobie szlachetność i charyzmę, również może działać na nas energetyzująco, przydawać nam pewności siebie, jednak nigdy nie zyskał takiej popularności jak czerwień.

 

 

Również odcienie różu wydają się królować. Te delikatne stwarzają niemal dziecięcą atmosferę przytulności. Jeśli chodzi o odzież wierzchnią jest mało praktyczna, ale to kolor tych wszystkich oversizowych swetrów, w które zanurzymy się, aby przeczekać najbardziej śnieżne dni.

 

źródło: pexels.com 

 

Ostatni kolor, jakiego jest pełno w sklepach (poza tradycyjną szarością, beżem i czernią), to chabrowy. Jak już wcześniej wspomniałam – zakochałam się w moim niebieskim płaszczu. To idealne rozwiązanie między krzyczeniem o uwagę, a byciem zupełnie niezauważoną szarą masą. Podobno niebieski uspokaja, ten, który jest modny to kolor czystego nieba o zmierzchu podczas lata. To jeszcze nie granat, ale już zdecydowanie nie błękit. Niczym chabry zebrane w wakacje, zanim jeszcze gorąco nas pochłonie. Jednak odzież w tym kolorze nie kojarzy mi się z latem. Jest zbyt intensywny, zbyt ciemny. Kiedy w naturze zanika, wkładają go tegoroczne fashionistki.

 

 

Wraz z ujawnieniem trendów każdego sezonu pojawia się parsknięcie tych, którzy modą gardzą i chcą jak najbardziej to pokazać. „I co? Wymienisz teraz całą garderobę?” – pytają. Niestety, o ile nie jesteśmy blogerką modową lub celebrytką, nie stać nas na to. Bardzo dobrze, bo większość społeczeństwa ubiera się w sieciówkach, których etyka pracy jest, delikatnie rzecz ujmując, kontrowersyjna. Natomiast zachęcam do zabawy, ale rozsądnej. Ja potrzebowałam płaszcza na zimę. Kupiłam go w modnym kolorze. Czy przestanę go nosić za rok, kiedy paleta barw z wybiegów będzie wyglądała zupełnie inaczej? Nie. Czy jego osiemdziesiąt procent wełny przestanie mnie grzać? Nie. Czy kolor przestanie idealnie pasować do moich blond włosów i ulubionej szminki w kolorze Ruby Tuesday (ona nigdy nie wyjdzie z mody)? Nie. Najmodniejszą rzeczą od kilku sezonów jest pewność siebie. Jeśli czujemy się dobrze – wyglądamy dobrze. Jeśli komuś nie podoba się żaden z kolorów – niech kupi coś w swoim ulubionym. Jeśli ktoś potrafi kierować się rozsądkiem i wybierze czarny lub szary płaszcz – proszę bardzo. Jeśli ktoś zapragnie polecieć teraz do sklepu i wymienić całą garderobę – niech robi to z głową.

 

Zobacz także: Kurtki na sezon jesień/zima 2018. Najmodniejsze propozycje z sieciówek

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska