Stres – nasz wróg czy przyjaciel?

31/05/2017

Stres – słowo, które każdy zna od małego dziecka. Często mówimy: „boli mnie brzuch ze stresu”, „stresuję się”, „pocą mi się ręce ze stresu”. I jeszcze typowe dla kobiet  „nie stresuj mnie bardziej, niż jestem!”.

 

To pojęcie związane jest z tematyką pracy. „Stresuję się pracą”, „mam stres w pracy” – kto z nas tego nie słyszał? Każdy. W porządku, do tego wniosku doszliśmy. Co dalej? Stres jest wpisany w naszą codzienność (czym on by nie był). Pytanie tylko – co z nim robimy?

Większość z nas twierdzi, że nie umie panować nad „stresem” – zaznaczam, czymkolwiek by on nie był. Zgodzę się z twierdzeniem, że sobie z nim nie radzimy. Bo wszystko wrzucamy do jednego worka. Każde małe niepowodzenie definiujemy czy też zrzucamy na stres. Nieprawdaż?

Nie zmienia to faktu, że każdy z nas łączy stres z negatywem. I z tym się nie dyskutuje. Paradoksalnie, jeśli przebywamy w ciągłym stresie zbyt długo przestaje on być czymś z lekka pozytywnym.

Jednak epidemiolodzy biją na alarm. Badania mówią jasno  szybkie tempo życia, cywilizacja przemysłowa, duża gęstość zaludnienia, rywalizacja i towarzyszący temu wszystkiemu stres zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na choroby nowotworowe, wrzodowe czy układu krążenia, przez „wyścig szczurów” czujemy się coraz bardziej samotni i bezradni. Gubią nas wyimaginowane obowiązki. Sterty papierów – pojawia się error.  Zdajemy sobie sprawę, że utknęliśmy w martwym punkcie i nie ma już ucieczki.

Więc… jak zapobiegać? Odpowiedź jest jedna – zapanować! Pierwszy krok – poznać samego siebie i to, co wywołuje w nas stres i inne reakcje. Kolejny krok – zmniejszamy te zmartwienia i zmieniamy swoje zachowanie.

Bez pracy nad sobą może być ciężko. Trzeba pojąć kilka ważnych mądrości życiowych. Na przykład to, że nie jesteśmy doskonali. Punkt drugi  pozytywne myślenie. Punkt trzeci – o pomoc trzeba umieć prosić, to nie wstyd. Relaks dla samego siebie? 3 razy na TAK!

Każdy z nas ma swój sposób na siebie. Książka, rower, basen, dobra kolacja  na każdego działa co innego. I to jest fajne, ale najważniejsze, by nie zapomnieć o zakazie kumulacji stresu w sobie, bo i po co?

 

 

 

 

 

korekta: Monika Mroczek

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska