Jak przeżyć Święta i nie zwariować? Te rzeczy musisz przetrwać

 

Nic nie było w stanie nas przed tym uchronić. Nawet ignorowanie wszystkich świątecznych ozdób, promocji w sklepach, czy wyciszanie odbiornika w momencie, gdy pobrzmiewały pierwsze takty „Last Christmas" 

Nadeszły Święta. Jeden z niewielu przypadków, kiedy atmosfera błogości, może łatwo zmienić się w emocjonalną szkołę przetrwania. Dlatego też dziś drogi czytelniku podam ci pięć bezcennych wskazówek jak przetrwać ową zawieruchę.

Więc, co zrobić gdy…

 

1.  … w twoją stronę lecą kule niewygodnych pytań i stwierdzeń.

 

„A masz tam kogoś w tym mieście?”

„Kiedy w końcu będę mógł się pobawić na twoim weselu?”

„No ja w twoim wieku to już..”

„Troszkę ci się przytyło.”

 

Chyba każdemu z nas przyszło chociaż raz zmierzyć się z tego typu wypowiedziami, porównywalnymi poziomem subtelności do objawów grypy żołądkowej. Co za tym idzie doświadczyć małego ataku paniki, kiedy nie mieliśmy pomysłu jak właściwie na to zareagować. Bo możliwość ucieczki nie wchodziła w grę.

 

 

Bo powiedzenie ciotce, że masz w sobie coś z marynarza i wolisz mieć po jednej w każdym porcie tak, żeby na każdy dzień tygodnia starczyło, albo, że nagły wzrost wagi najprawdopodobniej nastąpił przez gwałtowne powiększenie się mózgu w wyniku ciągłego trenowania go w szkole/pracy/na studiach, byłoby uznane za niegrzeczne, prawda? 

Wbrew pozorom poczucie humoru bywa kluczowe w tego typu kwestiach. Wszystko co powiemy z uśmiechem zostaje odebrane znacznie bardziej pozytywnie, co ma też wpływ na całą dynamikę i atmosferę rozmowy. W ten sposób pokażemy się też jako osoby pełne dystansu do siebie i niejako unikniemy ataku największego wroga konwersacji, czyli niezręcznej ciszy.

 

2. Wysprzątanie mieszkania wydaje się być porównywalne z wejściem na Mount Everest.

 

Jak to możliwe, że jest tu tak brudno? Przecież sprzątam regularnie.

Tyle lat szkoły, matura zrobiona, a nie umiem wysprzątać kilku pokoi...

Czy nie może być tutaj czysto przez pięć minut?

 

Sama na własnej skórze doświadczyłam podobnych rozterek. Zła wiadomość jest taka, że z tym wyzwaniem każdemu z nas przyjdzie się prędzej czy później zmierzyć. Dobrze, że na szczęście nie jesteśmy w tym osamotnieni. Dlatego też może to być dobra okazja, by poprawić sobie humor.

 

Właśnie tak. Włączenie ulubionej muzyki, czy też prowadzenie miłych rozmów w trakcie robienia porządków, może znacznie umilić nam tę z definicji niezbyt przyjemną czynność. Choć i tak najprzyjemniejsze z tego wszystkiego będzie zakończenie. ;) 

 

3. Kupowanie prezentów i stanie w kolejkach zdają się nie mieć końca.

 

Jak długo jeszcze będzie trzeba tutaj stać?

A mogłam kupić prezenty już w listopadzie.

Co kupić osobie, która twierdzi, że ma już wszystko?

 

Prezenty to prawdziwy temat rzeka. Z jednej strony mówi się, że nie powinny być zbyt drogie, z drugiej zaś powinny być spersonalizowane. W praktyce często trudno jest pogodzić te dwa aspekty. Bo przecież każdy z nas pragnie sprawić przyjemność drugiej osobie i pokazać jej poprzez to jak bardzo jest dla nas ważna. Jednak nie oszukujmy się, chwila otwierania prezentów czasem wymaga od nas wykorzystania własnego, głęboko ukrytego talentu aktorskiego. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak przykleić do twarzy uśmiech numer pięć i do dzieła.

 

4. Ilość przygotowanego jedzenia przyprawia o zawrót głowy.

 

I po co ja tyle stałam przy tych garach?

Taka chudzinka z ciebie, zjedz jeszcze trochę.

No, to mamy zapas jedzenia na najbliższy tydzień.

 

Zapewne znacie tego typu historie, kiedy choć wasze żołądki wyraźnie dają już znać o tym, że nie będą w stanie nic więcej zmieścić, to na waszych talerzach pojawiają się kolejne pyszności, bo przecież ktoś tak bardzo się nad tym napracował. Kiedy nawet każdy członek rodziny zjadł dosyć sporo, to na stole nadal pozostaje zawrotna ilość jedzenia, którą z powodzeniem można by wykarmić cały pułk wojska. Myślę, że to jeden z nieodłącznych elementów Świąt. W końcu kojarzą nam się z domowym ciepłem i obfitością. Jednak warto też pamiętać o tym, że istnieje wiele sposobów na to, by nie marnować żywności.

 

5. Budowa niskobudżetowego schronu już nie wchodzi w grę.

 

Wszystkie wymienione powyżej przykłady sprawiają, że masz ochotę zabarykadować się we własnym mieszkaniu? Wizja spotkania rodzinnego powoduje, że masz problemy z oddychaniem a ciągle plątające się lampki świąteczne wywołują u ciebie niepohamowany atak złości?

 

Bez obaw! Mam dla ciebie perfekcyjne rozwiązanie, a jest nim...

 

Pozytywne nastawienie! Pomimo wszystkich swoich wad święta Bożego Narodzenia to magiczny czas pełen miłości i rodzinnego ciepła. Czas w którym nieprzyjazne stosunki z innymi, stres związany z pracą, choć na chwilę idą w zapomnienie. Czas kiedy możemy podziękować wszystkim tym, którzy są dla nas ważni, za to, że są obecni w naszym życiu. Kiedy możemy po prostu być szczęśliwi. Czego zresztą również życzę tobie, drogi czytelniku!

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska