Jak „Gra o Tron” zmieniła oblicze telewizji? Część II

 

Słupki oglądalności nie kłamią. Pierwszy odcinek w nowej serii zobaczyło w USA aż 17,4 miliona widzów. To niemal pół miliona więcej niż w dniu premiery finału sezonu siódmego. W związku z tym dziś znów przyjrzymy się temu światowemu fenomenowi i zastanowimy się jaką sp pozostawi po sobie w chwili zakończenia.

W swoim  poprzednim artykule wspominałam o epatowaniu przemocą na ekranie, co nieodmiennie łączy się z tym,że GOT pozwolił widowni ostatecznie wyzbyć się przywiązania do pozytywnych bohaterów. Nikt już nie jest zmuszony udawać,że prawdziwi geniusze zbrodni nie są pociągający. Oczywiście, fenomen antybohatera nie jest niczym nowym, ale w przypadku takich seriali jak " Dexter" czy "Doktor Hause" skupiało się to głównej postaci.

 

Zobacz także: Jak „Gra o Tron” zmieniła oblicze telewizji? Część I

 

Tymczasem tutaj pozytywnych bohaterów naprawdę ze świecą szukać, bowiem w "Grze o Tron" wszyscy są mordercami, gwałcicielami, oszustami i tyranami, których mimo wszystko widownia wręcz uwielbia. Zaś  stosunek serialu do jednoznacznie pozytywnych charakterów pokazano w sposób dobitny w chwili zakończenia pierwszego sezonu, kiedy to zabito jedynego bohatera, który usilnie starał się stawić siebie w pozycji sprawiedliwego.

Zobacz także: Gra o Tron. Dlaczego jest najdroższym i najlepszym serialem w historii?

 

Ale bez wątpienia największą zmiana jaka dokonała się w przekroju całego medium jest to,że już nigdy nie będziemy oglądać seriali tak jak wcześniej. GoT  jest ostatnią mega produkcją serialową, którą znają i omawiają wszyscy. A nawet jeśli znalazł się szczęśliwiec do którego owa gorączka nie zdołała dotrzeć, wszelkiego rodzaju social media na tyle szeroko komentują całość, żę wprost nie ma możliwości, by ktoś nie usłyszał nawet samej nazwy. I nie, nie chodzi tutaj o nadmierną hiperbolizację zjawiska.

Jest to fenomen trudny do powielenia, ponieważ przez ostatnie osiem lat zmienił się całkowicie sposób w jaki konsumujemy  popkulturę. Poprzez dynamiczny rozwój serwisów stremingowych typu Netflix czy HBO, w łatwy i szybki sposób dostajemy dostęp do obejrzenia całego sezonu. W związku z tym niekoniecznie jesteśmy zmuszeni do czekania co tydzień na kolejny odcinek. Ale przede wszystkim, produkcja seriali osiągnęła aktualnie taką skalę, że nikt nie jest w stanie być ze wszystkim na bieżąco.

 

Logicznym więc jest,że przy takiej ilości, prawdopodobieństwo, że któryś z nich odniesie porównywalny sukces drastycznie spada. Co de facto nie powstrzymuje wszelkiej maści stacji telewizyjnych przed poszukiwaniami godnego następcy GoT. W związku z tym każdy serial osadzony choć odrobinę w fantastyczno-historycznych realiach, zostaje niemalże automatycznie do niego porównywany, nawet jeśli twórcy sami nie mają podobnych ambicji.

Tytuł " Gra o Tron" stał się swego rodzaju synonimem zysku i niebywałego sukcesu, co stawia bardzo wysoką poprzeczkę wszystkim producentom, chcącym wprowadzić do dystrybucji nowy serial. A wszystko dlatego,że elementy fantastyczne, czy  odrobina nagości, to aktualnie zbyt mało by przebić się na przesyconym serialowym rynku. Porównywanie zatem nie służy więc niczemu innemu, jak napompowaniu oczekiwań widza.

 

Ale tym, czego z pewnością nie da się powtórzyć następcom jest poczucie wspólnoty fanów na całym świecie, która co  tydzień zbiera się w Internecie, by na bieżąco komentować wydarzenia, bądz tworzyć coraz nowsze teorie. Tymczasem wszyscy możemy oglądać po raz ostatni zawiłe perypetie naszych ulubionych postaci. Tak więc bierzcie i cieszcie się z tego wszyscy.

 

Zobacz także: Co wiemy o nowym sezonie „Gry o Tron”?

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska