Gwiazdy „Szansy na sukces” po latach. Jak potoczyły się ich kariery? Cz. 2

15/12/2017

 

Pora na drugą część charakterystyki artystów, o których Polska usłyszała dzięki „Szansie na sukces”. Udział w programie nie gwarantował im wielkiej muzycznej kariery. Tylko od nich zależało jak pokierowali swoim losem i czy odpuścili sobie swoje marzenia.

Pierwsza część TUTAJ.

 

1. Marcin Maliszewski – od amatora na scenie do trenera wokalnego

 

W 2004 roku nagroda główna w wielkim finale „Szansy na sukces” powędrowała do charyzmatycznego Marcina Maliszewskiego, który wykonał wówczas utwór Stana Borysa „Jaskółka uwięziona”.

 

Już 3 lata wcześniej wokalista założył własny zespół grający gunshoot, czyli taki rodzaj rocka, gdzie wśród łagodnych brzmień pojawiają się i mocne dźwięki. Marcin występuje w nim do dziś. W „The Black Horsemen” jest wykonawcą piosenek (jego pseudonim to Merot), kompozytorem, keyboardzistą i autorem tekstów. W latach 2006-2012 artysta śpiewał także w innej grupie, a był to „Exlibris”. Tworzyli muzykę heavy metalową.

 

Później widzowie mieli okazję zobaczyć Maliszewskiego na szklanym ekranie w programie „Fabryka gwiazd” gdzie, jako jeden z piętnastu uczestników poddanych uprzednio ścisłej selekcji, walczył o kontrakt płytowy. Wykonawca odpadł jednak wystarczająco za wcześnie, bo już w trzecim odcinku. Innym razem Marcin, wraz ze wspomnianym już „The Black Horsemen”, wystąpił w innym talent show, również stacji Polsat – „Must Be the Music. Tylko muzyka”. Wymalowany wokalista dosłownie „rozwalił” wówczas scenę swoją energią.

źródło: https://www.facebook.com/ThEBlacKHorsemeN/

 

W 2012 roku przyszedł czas na nową ideę, a było nią otwarcie studia wokalnego „You – Rockstar”, którego właścicielem i aspirującym trenerem został Maliszewski oraz jego kolega, Maciej Szulc. Projekt istniał dwa lata, a po tym czasie kompani postanowili rozdzielić się i stworzyć dwa osobne studia.

 

I tak od kwietnia 2015 roku artysta postanawia zrealizować swój nowy cel i powołuje „Alchemię Głosu”. Tu do dziś pełni rolę trenera wokalnego oraz osobistego. Jak można przeczytać na facebookowym fanpage: „Alchemia Głosu jest profesjonalnym studiem rozwoju wokalnego dla każdego. Uczymy naszą autorską techniką – Voice Match&Creation”.

 

Równolegle w czasie wystartowała inna firma artysty – „Visual Impakt”, która odpowiada za tworzenie klipów, teledysków, log i reklam tak, aby najlepiej zadbać o czyjś wizerunek.

 

2. Michał Gasz – wszechstronny, wielozadaniowy artysta

 

Krystynie Prońko bardzo podobała się interpretacja Michała Gasza, kiedy ten w 2005 roku wygrał finał laureatów, śpiewając jej utwór „Papierowe ptaki”. Nie od razu jednak dane mu było sięgnąć po najwyższy laur w programie TVP2. Pierwszy raz pojawił się w odcinku „Szansy na sukces” z udziałem zespołu Myslovitz i wykonał piosenkę „My”. Później były utwory – „Kormorany” Piotra Szczepanika czy „Hanka” Kapeli Staśka Wielanka. Gasz pojawił się także w specjalnych wydaniach talent-show Dwójki na zaproszenie samej ich autorki, Elżbiety Skrętkowskiej. Podczas jednego z takich występów wokalista zrobił wrażenie na samym Piotrze Rubiku, śpiewając utwór należący do jednego z jego oratoriów. Skutkowało to dołączeniem wykonawcy do drugiej w historii ekipy solistów słynnego kompozytora, w której od 2007 roku wokalista przebywa do dziś.

 

Michał Gasz, zwany również Gashoo, pierwsze kroki muzyczne stawiał już od około 1996 roku. Lista zespołów, z którymi grał i nadal gra jest imponująca. Często współpracował przy projektach sceny niezależnej śpiewając, komponując i pisząc teksty. Najpierw był zespół Apogeum (1996-2000), później: Badoo (2000-2005), Salvator (2005-2006), Humandrive (2005-2007) i projekt TomQ, z którym artysta współpracuje do dziś. Tak jak i z grupą ShaleyesH, z którą działa od 2010 roku. Zespół tworzy rock oraz ciężkie brzmienia, a Michał nagrał z nim nawet debiutancką płytę.

źródło: https://www.facebook.com/ShaleyesH/

 

Wokalista jest bardzo wszechstronny, bo oprócz alternatywnych inicjatyw, występuje i śpiewa także w spektaklach teatralnych. Nie obcy jest mu udział w musicalach, a obecnie występuje jako aktor gościnny w Teatrze Adama Mickiewicza w Częstochowie.

 

Obecnie Gasz występuje z Polską Orkiestrą Muzyki Filmowej, gdzie pojawia się jako solista oraz w słynnym zespole Czerwono-Czarni. Tam również jest jednym z wokalistów tuż obok m.in. Danuty Błażejczyk. Niedawno zaś pojawił się na szklanym ekranie w pierwszym oratorium Piotra Rubika i Zbigniewa Książka, będącym częścią trasy koncertowej „POLSKA DLA ŚWIATA – solidarni z ofiarami wojny. To wsparcie dla osób prześladowanych za wiarę.

 

3. Anna Józefina Lubieniecka – od początku indywidualistka

 

Próbowała, aż w końcu osiągnęła swój cel, którym było zwycięstwo w wielkim stylu. Anna Józefina Lubieniecka wygrała „Szansę na sukces” w 2007 roku. Kiedy wykonywała utwór „Eli lama sabachtani” zdecydowała się na własną oryginalną interpretację dosłownie „przejmując” przebój Wilków. Zanim sięgnęła jednak po nagrodę główną tak jak Michał Gasz, musiała parę razy zawalczyć o wygraną. W 2005 roku wygrała inny odcinek tego programu także wykonując piosenkę z repertuaru zespołu Roberta Gawlińskiego, a dwa lata później wystąpiła z utworem Piotra Rubika.

 

Talent-show to nie pierwsze doświadczenie muzyczne Ani. Już podczas przeprowadzki do Warszawy jako nastolatka Lubieniecka zaczęła współpracować z Teatrem Buffo i tam doskonaliła swój śpiew. Kolejnym ważnym okresem w jej karierze było dołączenie do grupy solistów Piotra Rubika. Współpraca trwała od 2007 do 2010 roku.

 

Jednak prawdziwym etapem, podczas którego szersza publiczność usłyszała o artystce, był moment, kiedy stała się częścią zespołu Varius Manx. W 2010 roku Ania dołączyła do grupy jako czwarta z kolei wokalistka. Mimo iż była nią zaledwie trzy lata, to jednak wtedy wykonawczyni nagrała wspólnie z muzykami płytę „Eli”, którą promowano singlem „Przebudzenie”. Sam Robert Janson uważał, że Lubieniecka ma wielki talent, a także jest osobą dojrzałą i nietuzinkową, więc nie trzeba jej dużo doradzać w kwestii kariery.

 

W końcu, od października 2014 roku, artystka zaczyna pracować na własny rachunek. Od tej chwili występuje pod pseudonim Lari Lu, a zaledwie miesiąc później powstaje jej pierwszy solowy album „11”. Album wyprodukowano w małej nowatorskiej wytwórni Nextpop, która stawia na nowy wymiar polskiego popu.

 

Twórczość Lari Lu to coś radykalnie innego niż to, co robiła do tej pory Ania. Zachwycające kompozycje muzyczne przeplatają się ze szczerymi, niebanalnymi tekstami jej autorstwa. Słuchacze mogą usłyszeć głównie elektronikę, łagodny pop, egzotyczne instrumenty czy etniczne dźwięki. Wokal artystki także jest inny niż dotychczas. Można wyczuć w nim pewną eteryczność, zmysłowość i jest bardziej rozmarzony. Wszystko to sprawia, że muzyka Lubienieckiej na tle twórczości innych wokalistek charakteryzuje się dużą nieprzewidywalnością.

 

Obecnie Ani można posłuchać na płycie „Little Gigant”, która powstała w ramach projektu muzycznego LASY. Album łączy w sobie nawiązanie do natury z kreowaniem nowoczesnej muzyki pełnej emocji. A wokalistkę póki co będzie można zobaczyć na premierowych koncertach LASÓW.

 

4. Marcin Chudziński – zaprzepaszczony talent?

 

Ostatni koncert finałowy laureatów wygrał uzdolniony Marcin Chudziński. W 2011 roku wyśpiewał sobie zwycięstwo przebojem zespołu Bajm „Biała flaga”. Po tym sukcesie przyszedł następny – pierwsze miejsce w „Super Debiutach” podczas 48. Krajowego Konkursu Piosenki Polskiej w Opolu. Marcin wielokrotnie zresztą wziął udział w „Szansie na sukces”. Jako uczestnik wykonał m.in. piosenki Kasi Stankiewicz, Lady Pank, Szymona Wydry i zespołu De Mono, zdobywając wyróżnienia i najwyższe nagrody. Był też gościem wydań specjalnych programu m.in. śpiewając utwór z oratorium Piotra Rubika.

 

Można powiedzieć, że muzyka była z nim od zawsze, bo już jako dziesięciolatek śpiewał razem z siostrą w kościele, w swoim rodzinnym mieście. Następnie zaczął grać na puzonie w orkiestrze dętej, po czym dołączył do ogniska muzycznego w Świeciu i mieszczącej się tam szkoły muzycznej, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na studiach także kontynuował swoje zainteresowania wybierając edukację muzyczną na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

 

Pomimo tego, że Marcin jest utalentowanym wokalistą i saksofonistą, to zdaje się nie gonić za „wielkim światem” muzyki. Wybrał zwyczajne spokojne życie z dala od mediów, zakładając ze swoim kolegą ze studiów zespół muzyczny „Sukces”. Podczas wesel i innych ważnych uroczystości duet wykonuje covery znanych utworów. Co ciekawe, na stronie internetowej zespołu można znaleźć adnotację, iż grupę „poleca Elżbieta Skrętkowska”, autorka „Szansy na sukces”.

źródło: https://www.facebook.com/poznajsukces/

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska