Filmy, na które warto wybrać się w kwietniu do kina

 

W tym roku kwiecień zapowiada się niezwykle ekscytująco! W końcu pojawią się najbardziej oczekiwane premiery kinowe, które od wielu miesięcy są zapowiadane. W sieci krąży mnóstwo traillerów oraz materiałów, które rzekomo mają wyjaśniać pewne wątki fabularne bohaterów filmowych. Z pewnością niektóre z filmów będą budzić wielkie zainteresowanie, jeszcze kilka miesięcy po premierze. Oto kilka propozycji kinowych, na które koniecznie… i przymusowo musicie się wybrać!

Shazam! – jedna z mniej wykorzystanych postaci Uniwersum DC (5 kwietnia)

 

Słowo „shazam” jest akronimem imion sześciu bohaterów i bogów starożytnego świata: Achilles daje bohaterowi odwagę, Atlas wytrwałość, siłę Herkules, szybkość Merkury, Salomon mądrość, a moc Zeus - największy z bogów. Twórcami tej postaci byli scenarzysta Bill Parker oraz rysownik Charles Clarence Beck, którzy po raz pierwszy zaprezentowali Shazama w 1940 roku. Shazam to tak naprawdę Kapitan Marvel… Wiedzieliście o tym, że Kapitan Marvel pojawił się w komiksach Fawcett Comics? Koncern DC pozwał firmę, ponieważ uznano, że postać komiksowa zbyt bardzo przypomina bohatera – Supermana. Marvel mocno zdenerwował się i zawalczył o przejęcie słynnej postaci. Być może gdyby nie doszło do tej decyzji, to nigdy byśmy nie ujrzeli na ekranie wielkiej Kapitan Marvel. DC zostało zmuszone do zmiany tytułów komiksów na „Shazam”. W tym miesiącu będziemy mogli zobaczyć premierę filmu z udziałem tego bohatera. Zapowiada się istnie gorąca walka o zdobycie jak największej ilości fanów komiksów!

 

Film opowiada historię chłopca, który dzięki otrzymanym mocom, może stawać się superbohaterem. Gdy wypowie jedynie słowo „Shazam!” zmienia się w dorosłego bohatera o nadludzkich mocach i… gamoniowatym charakterze. W kolejnych minutach filmu dostrzegamy jego przemianę i dążenie do pomocy ludziom. Mimo, że w filmie występują młodzi aktorzy, są tutaj ukazane sceny walki, które wielu rodzicom mogą nie przypaść do gustu. Wątek fabularny, który przedstawia postać nastoletniego ucznia uczęszczającego do szkoły, jest jednym z ciekawszych elementów fabuły. Dzięki magicznej przemianie chłopiec uzyskuje nadludzką siłę, kondycję, szybkość, latanie, niezniszczalność, elektrokinezę czy geniusz intelektualny. Superbohater, na której piersi widnieje symbol błyskawicy, a na plecach ma zawieszoną białą pelerynę wzbudza wiele sympatii, ale również zaniepokojenie wśród fanów. Trailler filmu ukazuje bohatera jako niezdarę i chłostka. Czy taka postać może dorównać serii Uniwersum Marvela? Być może, powinniśmy zaufać Uniwersum DC. W końcu, to oni w swoim panteonie superbohaterów, mają Batmana, Supermana czy Wonder Woman. Pozostaje nam jedynie bacznie obserwować promocję filmu i jego premierę.

 

Hellboy – powrót rogatego pół demona, pół człowieka (12 kwietnia)

 

Czas superbohaterów, którzy ratują świat, został przez pewien czas przyćmiony przez stworzenie Hellboya – czerwonego potwora, który został przywołany na ziemię przez Grigorija Rasputina w 1944 roku. Amerykańska seria komiksowa zawojowała świat środowiska fanów komiksów. W końcu stworzono bohatera, który nie jest dobry, ani zły – robi to na co ma ochotę, a wszystko uwielbia skomentować ironicznym uśmiechem i dobrym dowcipem. Twórcą Hellboya jest Mike Mignola - amerykański twórca komiksów , który jest odpowiedzialny za stworzenie całej pierwotnej serii oraz komiksów kontynuujących wątki poboczne. W Polsce wydawnictwem, które zajmuje się wydawaniem tej serii jest Egmont Polska, która rozpoczęła swoją działalność wydawaniem komiksów z Kaczorem Donaldem. Za amerykański oryginał jest odpowiedzialne wydawnictwo Dark Horse Comics, które wydaje komiksy z gatunku horroru, science-fiction i fantasy. W swoim dorobku ma takie tytuły jak: „Sin City”, „Hellboy” oraz „Usagi Yojimbo”. Prawdopodobnie każdy z nas kojarzy franszyzę Guilermo del Toro, który stworzył filmową ekranizację Hellboya – „Hellboy” oraz „Hellboy: Złota armia”. Twórcą tych jakże nietuzinkowych filmów jest meksykański reżyser, scenarzysta oraz okazjonalnie producent filmowy. Jego twórczość i dorobek artystyczny charakteryzują się unikatowością i indywidualnością, których odbicie możemy ujrzeć w każdym jego dziele.

 

Innymi znanymi filmami meksykańskiego reżysera są: „Pacific Rim” i „Pacific Rim: Rebelia”, a także „Crimson Peak – Wzgórze Krwi” czy „Kształt wody”, który otrzymał 4 statuetki Oscarów podczas tegorocznej 90. Ceremonii wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Za kamerą nowej ekranizacji stanął Neil Marshall – brytyjski reżyser, który jest najbardziej znany z dwóch części horrorów „Zejście”. Niestety w roli Hellboya, nie ujrzymy już pamiętnego Rona Perlmana. Do obsady filmowej dołączył David Harbour, który co ciekawe, gra w jednym z najgłośniejszych seriali fantastycznych i młodzieżowych ostatnich lat – „Stranger Things”. Aktor wciela się tam w rolę Chiefa Hoppera – policjanta o przenikliwym spojrzeniu i dążeniu do poznania prawdy. Nowa wersja filmu, a zarazem trzecia część niezwiązana z poprzednimi filmami, uzyskała kategorię R – każda osoba poniżej 17-tego życia, musi przyjść na seans filmowy z starszą osobą. Film budzi wiele emocji, ponieważ twórcy filmu zapewniają, że nowa wersja będzie bardzo różnić się od swoich poprzedników. W filmie wystąpi Milla Jovovich, która wcieli się w rolę Nimue – królowej krwi. Unieszkodliwiona przed wiekami czarownica powróci na ziemię i będzie wszelkimi możliwymi sposobami starać się, aby ludzkość zginęła w jednej chwili. Na jej drodze stanie tytułowy bohater, który jak się okaże, będzie dziedzicem potęgi samego legendarnego celtyckiego króla Artura. Film zapowiada się bardzo ciekawie i już tylko kilka dni dzieli od jego premiery. 12 kwietnia zapisze się ponownie na kartach historii Hellboya.

 

Avengers: Koniec gry – emocjonujący, fascynujący, podniecający film jak mało który!  (25 kwietnia)

 

Czy jest tutaj jakiś fan wielkiego Uniwersum Marvela? Czy tak jak ja, nie możecie doczekać się niesamowitej ekranizacji najsłynniejszej serii komiksów i filmów? Uff, jeśli jesteście, musicie wiedzieć jedno… Jeśli zepsują tą część, zrobię krzywdę jej twórcom. Oczywiście żartuję… Ale część „Avengers: Koniec gry” to najbardziej wyczekiwana premiera kinowa mojego życia. Przedostatnia część była porywająca, a zarazem przerażająca. Przedwieczny Thanos wymazał połowę życia we Wszechświecie. Zginęło wiele bohaterów, w tym: Loki, Heimdall, Gamora, Bucky, Vision, Scarlet Witch, Spider-Man, Star-Lord, Drax, Mantis, Black Panther, Doktor Strange, Nick Fury, Maria Hill, Falcon oraz Groot – najsłodsza i jedna z bardziej wyjątkowych postaci w Uniwersum. Wszyscy fani zastanawiają się jak zakończy się prawdopodobnie ostatnia serii filmów. Joe i Anthony Russo nie chcą zdradzić wszystkich szczegółów, ponieważ mogłoby to doprowadzić do ujawnienia wielu spoilerów. W Chinach pojawił się baner promujący kolejną odsłonę MCU. Pojawili się na nim Iron Man, Kapitan Ameryka, Thor, Hawkeye i Ant-Man. Państwo Środka może przynieść spore dochody w weekend otwarcia w box officie. „Avengers: Wojna bez granic” przyniosła niebotyczną ilość ponad 2 miliardów dolarów z biletów. „Avengers: Koniec gry” może przynieść jeszcze więcej i pobić rekordy „Avatara”, „Tytanica” oraz „Przeminęło z wiatrem”, jeśli uwzględni się jego inflację.

 

Przypomnijmy… Marvel Comics to jedno z najpopularniejszych amerykańskich wydawnictw komiksowych, które jest odpowiedzialne za stworzenie komiksów o przygodach takich bohaterów jak: Avengers, Blade, Daredevil, Fantastyczna Czwórka, Hulk, Iron Man, Kapitan Ameryka, Punisher oraz grupy X-Men. Polskie tłumaczenia komiksów o superbohaterach są wydawane przez wiele wydawnictw. Dzięki popularności całej serii, stworzono linię ubrań, serię zabawek oraz gadżety komiksowe i filmowe. Co ciekawe, mało kto wie, że Stan Lee i Jack Kirby przez wiele lat walczyli z Marvelem w sądzie, o prawa do udziału w Uniwersum. Początkowo nie mieli żadnych praw do wymyślonych przez siebie bohaterów. W 1984 roku Marvel i DC mogły być jedną firmą, ale Marvel uznał, że postacie wykreowane przez twórców DC nie mają żadnego potencjału komercyjnego i w cale nie przyniosą żadnych zysków. I choć w 1990 roku Marvel był bliski bankructwa, z powodu spadku czytelnictwa komiksów, to decyzja o zekranizowaniu komiksów przyniosła im ogromne zyski finansowe.

 

Czy nie uważacie, że kwiecień został zdominowany przez ekranizację serii komiksowych? Zapowiada się iście komiksowa seria filmowa, która może zawojować w głowach kinomanów. Miejmy jednak nadzieję, że zakończenia filmów będą niespodziewane i ekscytujące. Głód filmowy, który nastał w naszych ciałach, może jak najszybciej eksplodować. Dla części z fanów, superbohaterzy są częścią życia i duszy.

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska