Adoptuj psa z Palucha (Todi, Molo, Rudolf)

 

Do schronisk przez ludzi trafia niewyobrażalna liczba psów. Winny jest człowiek, a siedzieć za kratami musi pies. Adopcja zwierzaka to najlepsza decyzja, jaką możesz podjąć. Otwórz serducho, odwiedź schronisko i daj nowe życie psiakowi. Gwarantuję, że odnajdziesz dozgonną wdzięczność i miłość w psich oczach.

Schronisko dla zwierząt – to tu trafiają porzucone przez ludzi zwierzęta. Psów jest najwięcej. Siedzą w boksach, przez długie lata czekają i wyglądają z utęsknieniem przez kraty. Niektóre mają za sobą naprawdę ciężkie życie, inne są tu od małego, a jeszcze inne trafiły tu, bo stały się już zbędne, niepotrzebne. Alergia, dziecko, niechciany prezent... Ile razy jeszcze będziemy słyszeli o nieodpowiedzialności ludzi?


Na szczęście są też tacy, którym los zwierząt nie jest obojętny – wolontariusze, ludzie dobrej woli, którzy poświęcają czas porzuconym zwierzętom. Każdy z nich chce znaleźć dom dla swoich podopiecznych, bo zdecydowanie każdy z tych psów zasługuje na prawdziwych, kochających opiekunów. W tym tygodniu przedstawię wam kolejne trzy wyjątkowe psy ze schroniska na Paluchu, które czekają na swoich stałych opiekunów.

 

Todi
Pies na medal! Pozytywny gość, który stanowczo za długo czeka na swój dom. Todi to pies, który lgnie do człowieka. Uwielbia spacery, połączone z intensywną dawką ruchu i zabawami. Tarzanie, tarmoszenie, ganianie, bieganie za ringo – to jest to, co Todi uwielbia. Jego przyjacielskie nastawienie oraz uroczy „sposób bycia” stawia go naprawdę w dobrym świetle. Człowiek, który poświęci swój czas Todiemu na pewno zyska coś więcej niż tylko zwierzaka w domu. Todi jest wspaniałym kompanem życiowym, trzeba tylko pozwolić mu się wykazać, a na pewno nie raz pozytywnie Cię zaskoczy – miłością, wdzięcznością oraz radością, która bije od niego codziennie. Kasia, wolontariuszka, o Todim mówi tak:
Todi jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. Na nasz widok uśmiecha się całym sobą. Jeśli chodzi o jego kontakty z innymi psami, to zawsze wydawało nam się, że nie ma szans by się z jakimś dogadał. Zaskoczył nas więc pozytywnie, kiedy zaczął się radośnie bawić z jedną z naszych podopiecznych. Teraz staramy się zabierać ich razem na spacery czy wybieg, żeby rozwijać w nim to pozytywne nastawienie do swojego gatunku.

Molo
Molo to pies, który nie wie co to dom, ponieważ od małego siedzi za kratami schroniskowego boksu. Jest jednym z tych psów, które najdłużej czekają. Kontakt z człowiekiem jest dla niego naprawdę bardzo ważny, ponieważ tylko wtedy można naprawdę go poznać. Molo jest psem nieco wycofanym i bardzo nieśmiałym, dlatego potrzebuje opiekuna, który krok po kroku będzie towarzyszył mu w swoim pierwszym prawdziwym, kochającym domu. Molo podczas spacerów wykazuje chęć współpracy, dlatego cierpliwość i zaufanie to podstawa, na której można zbudować prawdziwą, nierozerwalną więź z tym psem. Niestety, schronisko mu to uniemożliwia. Molo potrzebuje opiekuńczego i wyrozumiałego właściciela, który pozwoli mu poczuć co to znaczy czuć się potrzebnym. Jestem pewna, że jest to pies, z którym naprawdę można wiele zrobić i który ma wiele ukrytych pozytywnych cech, trzeba tylko dodać mu otuchy i wiary w siebie. Weronika, wolontariuszka, mówi o nim tak:
Molo to pies, który całe życie spędził w schronisku, interakcje z człowiekiem są mu znane tylko na podstawie doświadczeń psa schroniskowego – z wolontariuszami raz w tygodniu, a na co dzień z opiekunem, ale to też mało. W naszych oczach jest wycofany i nieufny, a tak naprawdę relacja człowiek-pies jest mu obca. Potrzebuje zatem cierpliwego domu, który go wszystkiego nauczy i pokaże jak fajnie mieć swojego człowieka.

Rudolf

Starszy pies również potrzebuje domu na swoją psią starość, która może się okazać naprawdę bardzo atrakcyjna z perspektywy znalezienia mu odpowiedniego domu. Rudi to pies spragniony czułości, ale też niezwykle radosny. W trakcie spacerów lubi o sobie przypominać w bardzo wymowny sposób, łapiąc delikatnie za dłoń, uwielbia też drapanie i głaskanie. Jest też coś czego nie znosi... To wracanie  do schroniskowego boksu. Naprawdę! Ten pies potrzebuje własnej przestrzeni i odpoczynku na zielonej trawie lub pospania, ot tak, na dywanie. Dodatkowo wolontariuszki mówią o nim, że jest psem z melancholijnym usposobieniem, ale pewnie dlatego, że jak na schronisko, nie sposób zapewnić mu odpowiedniego kontaktu z człowiekiem i dać się wykazać swoją bystrością. Rudolf to pies, z którym można podzielić się swoimi troskami i radościami. Jego właściciel powinien cechować się spokojem, zrozumieniem  i czułością. Kinga, wolontariuszka, mówi też: Rudolf to dostojny starszy Pan, jest wyjątkowy w każdym calu, na spacerach jest spokojny i zamknięty w swoim świecie, jest tak zakręcony, że potrafi zawiesić się idąc. Lubi od czasu do czasu przypomnieć o swoim istnieniu i podgryza delikatnie rękę wolontariusza.

Jeśli uważasz, że Todi, Molo lub Rudolf pasują do Ciebie i chcesz spełnić marzenie tych psiaków o prawdziwym domu, nie czekaj, odwiedź stronę Schronisko na Paluchu i skontaktuj się z wolontariuszkami: Kingą (511 907 238), Weroniką (667 036 547) lub Kasią (503 174 757).

Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz świat dla tego psa.

 

 

Korekta: Olga Miziuk

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska