Czy warto przeczytać „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R. Coveya?

 

Książka sprzedana w dziesiątkach milionów egzemplarzy przyniosła autorowi światową sławę. „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R. Coveya po raz pierwszy wydana została w 1989 roku i nie traci miana ponadczasowej oraz niejako biblii przedsiębiorców. Czy faktycznie jest taka fantastyczna i warto ją przeczytać? Przekonajmy się.

Stephen Richards Covey (1932-2012) – mówca motywacyjny, wykładowca i autor bestsellerowych książek o przywództwie i rozwoju osobistym. W 1996 roku amerykański tygodnik „Time” umieścił go na liście najbardziej wpływowych ludzi Ameryki. W życiu prywatnym ojciec 9 dzieci i… 51 wnucząt! Jego najpopularniejszą książką jest do tej pory debiut literacki – „7 nawyków skutecznego działania”, która to została wydana w 40 językach.

 

„7 nawyków skutecznego działania” to nic innego jak 7 zasad, dzięki którym można osiągnąć harmonię w życiu prywatnym i zawodowym. Zasady są unikalne, nietrudno je wypracować (co nie znaczy, że nie potrzeba pracy nad sobą i cierpliwości). Trzy pierwsze nawyki prowadzą od zależności do niezależności, która jest niezbędna w samodoskonaleniu. Kolejne trzy pokazują istotę współzależności (efektywnej pracy z innymi), a ostatni to ciągłe doskonalenie zarówno w sferze umysłowej, fizycznej, jak i duchowej oraz społecznej. Całość jest drogowskazem w dążeniu do zachowania wewnętrznej równowagi oraz osiągnięcia sukcesu w życiu zawodowym i rodzinnym.

Źródło: mindcoaching.pl

 

Długo mogłabym się rozpisywać na temat każdego z nawyku, ale nie o to mi chodzi. Chciałabym zachęcić cię do przeczytania tej książki, nie streszczania jej. Czytając ją, przenosiłam na swoje życie, na swoje relacje i naprawdę byłam zszokowana, jak autor trafia w punkt. Tak, lubię książki o rozwoju osobistym, ale nie jestem fanką tych wszystkich „coachów”, którzy powtarzają czyjeś idee, tylko zmieniają słowa, albo gwarantują zmianę życia w 3 dni. „7 nawyków skutecznego działania” to książka oparta na prawdziwych doświadczeniach (czego zresztą w niej nie brakuje) i sytuacjach, z którymi zmierzał się autor. Nie wyssał niczego z palca, każdy przykład dokładnie opisał i pozwolił spojrzeć na to z jego perspektywy.

 

Dlaczego jeszcze ta książka mnie zachwyciła? Bo nie ma tam ani jednego zbędnego zdania, bo autor nie „wciska” na siłę swoich przekonań i pozostawia wolność wyboru. Wracając do pytania z początku tekstu – czy warto przeczytać książkę Coveya? Warto. Bo otwiera oczy. Bo pozwala poszerzyć horyzonty. Nie tylko poszerzyć, ale i całkiem zmienić horyzont.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska