Apel Within Temptation na płycie „Resist” [RECENZJA ALBUMU]

09/03/2019

 

Siódmy album holenderskiej formacji ukazał się w Polsce 8 lutego 2019 roku, niespełna pięć lat po ostatnim krążku i po ponad dwóch dekadach artystycznej działalności zespołu. Przebyta dotychczas droga, usłana wieloma ciekawymi i zapierającymi dech w piersiach kompozycjami, wcale się nie kończy, lecz wiedzie ku nowym przygodom i nieodkrytym jeszcze krainom. Co odnajdziemy na płycie o wymownym tytule „Resist” (ang. „stawiaj opór”)?

Within Temptation wywodzi się z innej grupy muzycznej o nazwie The Circle, którą w 1992 roku utworzyli gitarzysta Robert Westerholt oraz pianista Martijn Spierenburg. Już wtedy współpracował z nimi basista Jeroen van Veen. Na wydanym przez nich jedynym krążku pt. „Embrace” w 1995 roku w piosence „Frozen” usłyszeć można Sharon den Adel. W ciągu następnych dwunastu miesięcy Robert Westerholt opuścił The Circle i razem z Sharon założyli nowy projekt. W niedługim czasie dołączyli do nich muzycy z poprzedniej formacji i już w 1997 roku pod szyldem Within Temptation wydali debiutancki album pt. „Enter”. W ten sposób rozpoczęta przygoda zaowocowała kolejnymi pozycjami na liście dyskografii: „Mother Earth” (2000), „The Silent Force” (2004), „The Heart Of Everything” (2007), „The Unforgiving” (2011), „Hydra” (2014) oraz „Resist” (2019). Na tym ostatnim wydawnictwie odnajdziemy 10 nowych utworów ukazujących nieco inne, świeże oblicze twórczości zespołu, który zdecydowanie wkroczył na nową ścieżkę, rozpoczynając tym samym nową erę swojej historii.

 

Listę utworów otwiera „The Reckoning”, pierwszy singiel zapowiadający nadejście nowego albumu od sierpnia 2018 roku. Głosowi Sharon wtóruje Amerykański piosenkarz i raper z Papa Roach – Jacoby Shaddix. Już od pierwszych sekund daje się wyczuć charakterystyczny dla Within Temptation nastrój: podniosły, niespokojny i mroczny. Zmieniła się jedynie szata dźwięków, którymi wypełnione oraz ozdobione są nowe kompozycje. Dobrze znane napięcie u słuchacza zostało ubrane w futurystyczne, elektroniczne tony.

 

 

Ścieżka numer dwa – „Endless war” – rozpoczyna się w awangardowy sposób, ale dzięki fortepianowi łączy nowy etap z charakterem zespołu, który doskonale znamy z przeszłości. Muzycy odkrywają niezbadane dotąd przez siebie tereny i chociaż zmierzają w kierunku zapowiadanym przez album „Hydra”, nie zapominają o swojej tożsamości. Na ogromny plus zasługuje partia chóralna rozbrzmiewająca pod koniec refrenu. Szkoda, że takich momentów, sentymentalnych perełek na płycie będzie niewiele.

 

„Raise your banner” z gościnnym udziałem Andersa Fridéna, wokalisty szwedzkiej grupy metalowej In Flames, to drugi singiel promujący płytę „Resist”. W nim chyba najdobitniej wybija się przesłanie całego krążka: obudź, podnieś się i stawiaj opór, aby chronić swoją wolność. Kompozycja utrzymana w ostrzejszym klimacie odsłania nowe-stare karty z uwielbianymi przez słuchaczy partyturami zespołu. Taka szczególnie przejawia się w finalnej fazie utworu.

 

 

Zabawę z elektroniką i efekt jej połączenia z gitarowym wybuchowym temperamentem można podziwiać w piosence pt. „Supernova”. To właśnie ona została wybrana na trzeci singiel wydany w lutym, kilka dni po światowej premierze albumu. Odnaleźć w niej można męskie partie chóralne, wprawdzie nie tak efektowne jak na poprzednich krążkach, ale zawsze jakieś – odrobinę łagodzące tęsknotę i zaspokajające głód wrażliwego lecz szczerego aż do szpiku kości Within Temptation.

 

 

Pod numerem piątym zamieszczono utwór „Holy ground”, będący jedną z najciekawszych pozycji dostępnych na płycie. Swoim wstępem przypomina nieco kompozycję „Lost in the echo” amerykańskiego zespołu Linkin Park. Gwałtowność emocji podkreślona dynamizmem gitar oraz perkusji miesza się tutaj z taktami wypełnionymi subtelnością i delikatnością, w których wiodącą rolę odgrywają instrumenty smyczkowe. A to na „Resist” raczej rzadkość.

 

„In vain” to szósty przystanek ze stonowanymi zwrotkami, zachowującymi wyrażenie swoich uczuć aż do refrenu, które wówczas wyjawiane są bez owijania w bawełnę i z całą intensywnością. Kompozycja utrzymana w klimacie mollowym jest jedną z wolniejszych i bardziej lirycznych na albumie, chociaż nie brakuje w niej ostrzejszych momentów. Czyli wszystko, co Within Temptation powinno w sobie mieć, oprawione i zamknięte w nowej ramie podyktowanej przez aktualny kierunek artystycznej działalności zespołu.

 

 

Kolejny utwór pierwotnie został napisany z myślą o przeznaczeniu do solowego projektu Sharon den Adel zwanym „My Indigo”. „Firelight”, bo o nim mowa, odbiega muzycznie najbardziej od pozostałych utworów na albumie, co słychać już od pierwszych tonów. Nadano mu jednak charakter pewnej mroczności i niepokoju, co utożsamia i wiąże go z innymi przedstawionymi dotąd piosenkami. W studyjnym nagraniu wziął udział Jasper Steverlinck, belgijski wokalista i gitarzysta z zespołu Arid.

 

Z żywszym, energiczniejszym charakterem powraca ósma kompozycja o jakże wymownym tytule: „Mad world”. Całość tekstu zmierza ku finalnemu stwierdzeniu wyśpiewywanemu w refrenie, a mianowicie „we’re living in the mad world” (ang. „żyjemy w szalonym świecie”). Zawołanie to, wielokrotnie powtarzane i wpadające w ucho, wydaje się być punktem kulminacyjnym i niepodważalnym argumentem, z powodu którego powstał album o takim, a nie innym charakterze.

 

Już przy pierwszym przesłuchaniu przedostatnia piosenka pt. „Mercy mirror” przykuła moją szczególną uwagę. Z typową dla zespołu wrażliwością, z bardzo melodyjnym refrenem i wyśmienicie wyważonym instrumentarium stanowi odpowiednie podsumowanie wcześniejszych utworów, a zarazem właściwe przygotowanie słuchacza do końcowego rozdziału. Cóż, trzeba to przyznać otwarcie, że ballady spod pióra i palców Within Temptation zawsze rozbrzmiewają w iście mistrzowskim stylu.

 

Listę utworów zamyka „Trophy hunter”, z ostrym gitarowym wstępem, nieco lżejszymi zwrotkami pełnymi popowych bitów oraz melodyjnym, pełnym nostalgii refrenem. Zapewne nie przez przypadek umieszczono go jako zwieńczenie krążka, by zachęcić odbiorcę do ponownego przesłuchania całości i przebycia jeszcze raz tej muzycznej podróży. Przypuszczam, że w większości przypadków zabieg ten przyniesie spodziewany efekt.

 

Próżno na nowym albumie szukać mistrzowskich smyczków w stylu „Fire and ice” czy orkiestrowo-chóralnych „The truth beneath the rose”. Nie odnajdziemy na nich również odpowiedników „Utopii” czy „Whole world is watching”. „Resist” bez wątpienia nie jest płytą powtarzającą stare, utarte przez grupę schematy i reanimującą to, co już było. Formacja rozwija się, a progres zakłada zmiany, odkrywanie dotąd nieznanych rejonów. Muzycy zachowali jednak swoją autentyczność, wrażliwość, emocjonalność – czyli wszystko to, za co pokochali ich rzesze fanów. Ubrali je tylko w nowe szaty buntowniczego, futurystycznego stylu, zamieniając orkiestrę i chór na elektronikę. Moim zdaniem to wielka szkoda, gdyż te elementy mogłyby podkreślić mroczny i dramatyczny klimat, w który album został wpisany. Jednak jeśli taki był zamysł twórców, nie pozostaje nic innego jak tylko go zaakceptować i skupić się na tym, co pozytywne.

 

A tematyka, którą Within Temptation porusza, jest dzisiaj szczególnie aktualna. Apel o powstanie i walkę w obronie swojej wolności przed nieustannie zmieniającym się (niekoniecznie – jak dobrze wiemy – na lepsze) światem przewija się we wszystkich kompozycjach. W rzeczywistości zdominowanej przez pogoń za materializmem, władzą i przywilejami z niej wypływającymi zachowanie własnej suwerenności i autonomii wydaje się wręcz niemożliwe do osiągnięcia. Stąd nieprzypadkowy tytuł wydawnictwa wyjaśniony przez wokalistkę zespołu, Sharon den Adel: „Stawianie oporu jest bardzo ważne. We współczesnym społeczeństwie ludzie coraz częściej są poddawani różnym społecznym ograniczeniom. Ich źródła to władze, dyktatorzy, ale również osoby, które uwielbiają manipulować i kontrolować. Musimy się wyzwolić spod ich wpływu, aby rozwijać siebie”…

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska