One-hit wonders, czyli artyści jednego przeboju (część 8)

29/11/2018

 

Zjawisko one-hit wonders nie jest wcale obce muzycznemu przemysłowi rozrywkowemu. To artyści znani głównie z jednego utworu, który osiągnął szczytowe miejsce na listach przebojów, zapewniając swoim wykonawcom popularność na pewien czas. A potem słuch o nich zaginął. W ósmej, ostatniej już części przypominamy 14 kolejnych kompozycji, które niegdyś nie znikały z rozgłośni radiowych i naszych ust, a tym samym zamykamy listę stu piosenek one-hit wonders.

Zobacz także: One-hit wonders, czyli artyści jednego przeboju (część 7)

 

W poniższej prezentacji zachowano układ chronologiczny.

 

1. Dexys Midnight Runners – „Come on Eileen” (1982)

Ta brytyjska formacja została założona w 1978 roku. Najbardziej znana jest z utworu pt. „Come on Eileen”, który promował jej drugi album z 1982 roku. Piosenka zwyciężyła na Brit Awards w kategorii najlepszego brytyjskiego singla. Po wydaniu trzeciej płyty w 1985 roku muzycy zawiesili swoją działalność w ciągu dwunastu następnych miesięcy. Wznowili ją dopiero po 17 latach. Do chwili obecnej dyskografia zespołu powiększyła się dodatkowo o dwie pozycje.

 

2. Kajagoogoo – „Too shy” (1983)

Inna brytyjska grupa, która osiągnęła sukces w latach 80., powstała w 1978 roku. Międzynarodową sławę przyniósł im debiutancki singiel „Too shy” z pierwszego albumu pt. „White Feathers”. Do zawieszenia działalności w 1985 roku wydali trzy płyty (ostatnią pod nazwą Kaja). Informacje o reaktywacji pojawiły się w 2003 roku, ale do pełnego powrotu doszło cztery lata później. W 2008 roku ukazał się czwarty, ostatni album zespołu pt. „Gone To The Moon”.

 

3. Frankie Goes To Hollywood – „Relax” (1983)

Piosenkę opublikowano w październiku 1983 roku jako debiutancki singiel brytyjskiej formacji z Liverpoolu. Grupa uformowała się w 1980 roku, a swój pierwszy album wydała cztery lata później. W 1985 roku otrzymała nagrodę Brit Awards, oraz nominacje do Grammy i MTV Video Music Award. Wspólna droga muzyków rozeszła się w 1987 roku. Do ponownego zjednoczenia się doszło w 2004 roku, ale na krótko, bo zaledwie na trzy lata. Dyskografia Frankie Goes To Hollywood zamyka się na dwóch albumach studyjnych.

 

4. Coolio feat. L.V. – „Gangsta’s paradise” (1995)

Nie ma chyba osoby niekojarzącej tej piosenki, która została użyta podczas ścieżki dźwiękowej do filmu pt. „Młodzi gniewni”. Wykonujący ją amerykański raper, producent i aktor – popularnie znany jako Coolio – karierę muzyczną rozpoczął w 1982 roku. Jego debiutancki album ukazał się dopiero dwanaście lat później. Do chwili obecnej wydał dziewięć płyt; ostatnią w 2015 roku. Żadna z jego późniejszych kompozycji nie zapisała się w historii muzyki rozrywkowej tak bardzo jak ta.

 

5. Wes – „Alane” (1997)

Najpopularniejszy jest także debiutancki singiel muzyka pochodzącego z Republiki Kamerunu – Wesa. Piosenka została wydana w maju 1997 roku i zajęła pierwsze miejsca na listach przebojów we Francji, Belgii, Holandii i Austrii oraz wysokie pozycje m.in. w Niemczech, Szwajcarii i Izraelu. Kariera muzyczna tego piosenkarza trwa od 1996 roku. W tym czasie nagrał trzy płyty, z których pierwsza cieszyła się największym zainteresowaniem. Dzisiaj związany jest bardziej z komponowaniem muzyki filmowej.

 

6. Chumbawamba – „Tubthumping” (1997)

Brytyjski zespół odniósł największy sukces w 1997 roku po wydaniu głównego singla promującego dopiero ósmy album studyjny w całej swojej karierze. Utwór zdobył wysokie notowania na listach przebojów w Australii, Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii, Szkocji i we Włoszech. Chumbawamba powstała w 1982 roku. W lipcu 2012 roku podjęła i ogłosiła decyzję o rozwiązaniu grupy. W ciągu trzydziestu lat twórczości grupa wydała 16 płyt.

 

7. L.O. 27 – „Mogę wszystko” (1997)

Polski zespół popowo-rockowy miał być odpowiedzią na popularną wówczas amerykańską grupę Hanson, o której wspominaliśmy wcześniej. Cóż, w kategorii „one-hit wonders” z pewnością tak się stało. Formacja powstała w 1997 roku. Jej debiutancki album „Mogę wszystko”, promowany przez singiel o tym samym tytule, otrzymał certyfikat złotej płyty za ponad 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Drugi krążek pojawił się w 1999 roku i jakiś czas po tym wydarzeniu młodzi muzycy zakończyli wspólną działalność, angażując się w inne projekty.

 

8. Darude – „Sandstorm” (1999)

Ta wyłącznie instrumentalna kompozycja przyniosła fińskiemu DJ’owi i producentowi popularność w wielu krajach. Singiel ukazał się w Finlandii w październiku 1999 roku, a rok później został wydany ponownie w innych państwach, osiągając najlepsze wyniki w Norwegii, Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Za ten utwór muzyk zdobył wiele prestiżowych nagród. Darude na scenie jest znany od 1997 roku. Swój czwarty, ostatni album studyjny wydał w 2015 roku.

 

9. Modjo – „Lady (hear me tonight)” (2000)

Francuski duet zadebiutował w czerwcu 2000 roku singlem pt. „Lady (hear me tonight)”. Utwór promował pierwszy i jedyny album grupy, plasując się na szczytowym miejscu list przebojów w wielu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Rumunii czy Szwajcarii. Muzycy działali tylko przez cztery lata (od 1999 do 2003 roku). Po rozpadzie formacji każdy z nich udał się w swoją stronę, stawiając na karierę solową.

 

10. Crazy Town – „Butterfly” (2000)

W listopadzie 2000 roku ukazał się trzeci singiel z debiutanckiego albumu pt. „The Gift Of Game”. Wspiął się on na pierwsze miejsce list przebojów w 15 państwach. Amerykański zespół ukształtował się w 1995 roku. Po wydaniu drugiej płyty muzycy zawiesili działalność grupy w 2003 roku. Cztery lata później ogłosili swój powrót, ale na kolejny album kazali fanom sporo czekać, ponieważ ten trafił na sklepowe półki dopiero w 2015 roku. W ubiegłym roku w zespole zaszły spore zmiany dotyczące składu.

 

11. Safri Duo – „Played-a-live (The bongo song)” (2000)

Nie z takim wielkim „boom!” dał się poznać światu ten perkusyjny duet z Danii. Istniał od 1990 roku, ale na arenie międzynarodowej zrobiło się o nim głośno dopiero za sprawą głównego singla wydanego w grudniu 2000 roku, który promował siódmą już płytę w dorobku artystycznym muzyków. Utwór ten królował na listach przebojów w Szwajcarii oraz w swojej ojczyźnie, a w innych europejskich krajach zajmował wysokie miejsca. Bębniarze tworzą nieprzerwanie do chwili obecnej, a poszczycić się mogą dziesięcioma albumami studyjnymi.

 

12. Sistars – „Sutra” (2004)

Polski zespół wykonujący muzykę z pogranicza popu, R&B, soulu, hip-hopu, funky i rocka został założony w 2001 roku w Warszawie, a jego wokalistkami były siostry: Paulina i Natalia Przybysz. Chociaż na początku wieku cieszył się on popularnością wśród słuchaczy, to dzisiaj niewiele osób o nim pamięta. Najbardziej znaną piosenką grupy jest „Sutra”, za którą otrzymała Fryderyka w kategorii „Produkcja muzyczna roku”. W 2006 roku formacja zaprzestała działalności. Reaktywowała się sześć lat później, ale napięcia i nieporozumienia wśród muzyków doprowadziły do definitywnego jej rozpadu w 2013 roku.

 

13. Danzel – „Pump it up!” (2004)

Drugim singlem z debiutanckiego albumu pt. „The Name Of The Jam” belgijski artysta przedstawił się całemu światu. Utwór „Pump it up!” osiągnął sukces w wielu europejskich krajach, stając się dźwiękową wizytówką wokalisty, chociaż mało kto wie, że jest to cover szwedzkiej grupy Black And White Brothers. Danzel tworzy na scenie muzycznej od 2003 roku. Niestety, nie może pochwalić się bogatą dyskografią; wydał zaledwie dwie płyty, z czego ostatnia ukazała się dziesięć lat temu.

 

14. Mattafix – „Big city life” (2005)

Listę utworów zaliczanych do grona „one-hit wonders” zamyka piosenka brytyjskiej grupy, którą jako drugi singiel z debiutanckiego albumu pt. „Signs Of A Struggle” wydano w sierpniu 2005 roku. Okres działalność tej formacji z Londynu nie trwał zbyt długo. Założono ją w 2005 roku, a rozwiązano pięć lat później. W tym czasie duet wydał dwa krążki, ale notowania list przebojów były bezlitosne – potwierdzały rosnący spadek zainteresowania zespołem. W 2010 roku wokalista Marlon Roudette rozpoczął solową karierę.

 

Zobacz także: One-hit wonders, czyli artyści jednego przeboju (część 6)

 

To już ostatnia część naszych wspomnień. W odmętach pamięci można poszukiwać jeszcze wielu innych artystów, którzy zapisali się w historii muzyki współczesnej jako „one-hit wonders”. To zjawisko, jak wykazaliśmy, bardzo powszechne i wydaje się, że nieuniknione. Zapewne sporo solistów oraz zespołów dołączy do tego grona, niestety. Konkurencja na rynku jest bardzo wysoka, a prawa rządzące światem show-biznesu potrafią być bezlitosne szczególnie dla tych, których głównym celem tworzenia nie jest komercja ani sprzedajność.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska