Jak przestać się martwić i zacząć żyć?

 

Każdego z nas może spotkać gorszy okres w życiu. Niepowodzenia w pracy, strata najbliższych, choroby… Są to rzeczy, na które nie da się przygotować, a od których nie uciekniemy. Możemy jednak spróbować sobie z nimi poradzić. Pomoże nam w tym książka Jak przestać się martwić i zacząć żyć.

Jest to bardzo specyficzna pozycja. Obawiałam się mocno zakupu tej książki, ponieważ obecnie wszędzie można dostać jakieś psychologiczne brednie pisane przez wszystkowiedzących „coachów”. Jak przestać się martwić i zacząć żyć polecało mi jednak wiele osób, które szanuję, dlatego zdecydowałam się ją przeczytać. Książka napisana przed Dala Carnegie'a sięga lat 40 ubiegłego wieku. Czasów, kiedy wiele rodzin było podzielonych ze względu na wojnę i faktycznie było im ciężko żyć. Autor zdecydował się napisać tę książkę, żeby nakłonić ludzi do działania. Pokazał w niej, że siedzenie i zamartwianie się niczego nie przyniesie, jeżeli sami nie będziemy chcieli zmienić czegoś  w naszym życiu.

– Wysłuchałem więcej opowiadań pod tytułem „Jak pokonałem własne zmartwienia” niż ktokolwiek – mówi Carnegie w przedmowie. – Przeczytałem setki takich opowiadań napisanych przez słuchaczy naszych kursów na całym świecie. A przesyłano mi tylko najlepsze. Tak więc książka nie wzięła się z niczego. 

Faktycznie, w książce znajdziemy przede wszystkim historie. Opowieści prawdziwych ludzi, którzy niejednokrotnie musieli zmagać się z kłodami rzucanymi pod nogi przez los. Ich historie poruszają, pokazują, że niektóre z naszych zmartwień są całkowicie normalne i inni również je miewają. Przede wszystkim dają do zrozumienia, że zmartwienia prowadzą tylko do jednego – chorób. I to nie tylko depresji. Niejeden bohater cierpiał na wrzody spowodowane ciągłym stresem, czy choroby serca. Ty też masz nerwobóle? Może warto sprawdzić, w jaki sposób z problemami poradzili sobie inni, a potem wprowadzić te rady do własnego życia?

 

Ostatni rok nie należał do najłatwiejszych w moim życiu. Pojawiło się wiele problemów, z którymi musiałam sobie poradzić. Na własnym przykładzie przekonałam się, że niełatwo jest uporać się z ciężkimi chwilami, zapomnieć i przejść ot tak do porządku dziennego. Nawet starając się żyć normalnie nadchodzą chwile, kiedy wracamy do przeszłości. Na początku książki nie byłam przekonana, czy na pewno mi się spodoba i cokolwiek wniesie do mojego życia. Miałam wrażenie, że pierwsze historie, które przeczytałam, są niczym w porównaniu z tym, czego sama doświadczyłam. No i porady typu „żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości”. Wszystko pięknie, łatwo napisać, ale przecież nie zresetuję swojego umysłu. Poza tym tego typu reguły każdy ma gdzieś z tyłu głowy, czy powtarzają nam je chociażby najbliżsi (w moim wypadku mama). Wczytując się jednak w dalszą część książki moje myślenie zmieniło się diametralnie…

 

Przede wszystkim autor dawkował nam pewne informacje. Zaczął od tych mniejszych problemów, żeby przejść do tych naprawdę poważnych. Z każdą nową historią podawał do niej kolejny sposób na rozwiązanie kryzysu. I to nie zmyślone przez siebie. Wszystko jest poparte faktami z życia opisanych przez niego ludzi. To oni odkryli, że ta metoda działa na ich psychikę i pomaga poradzić sobie z przeciwnościami.

 

Dodatkowym atutem Jak przestać się martwić i zacząć żyć jest dziewięć rad, jak czytać daną książkę. Carnegie sugeruje, żeby była ona swoistym podręcznikiem, przewodnikiem dla nas. Nie wystarczy przeczytać jej raz, żeby wszystko zapamiętać. Trzeba do niej wracać, a przede wszystkim do poszczególnych zasad, żeby przypomnieć sobie, jak poradzić sobie z problemami. No i oczywiście robić notatki, bo studiowanie czegokolwiek bez własnych zakreśleń nie ma sensu.

 

Nie jestem pewna, czy ta książka przeprowadziła rewolucję w moim życiu. Na pewno nauczyła mnie dwóch rzeczy. Przede wszystkim tego, że nie można zamartwiać się na zapas. Nie wrócimy do tego co było, ani nie zmienimy kolei losu. Nie uda nam się też przygotować na to zło, które dopiero nadejdzie. To co się wydarzyło w jakiś sposób mnie ukształtowało. Na pewno stałam się silniejsza i dzięki temu wiem, że człowiek potrafi pokonać wszystko, czego się obawia.

 

 

Nie oczekujcie jednak, że Carnegie i jego książka pokonają problemy za Was. Mogą Was ukierunkować na pewien sposób myślenia, ale go nie zmienią. Wszystko zależy od Was. Życzę Wam, żebyście tak jak ja zaczęli cieszyć się chwilą i myśleli o własnym życiu nie jak o zlepku nieszczęść, a jak o czymś pozytywnym, o co należy dbać. Liczę na to, że książka Jak przestać się martwić i zacząć żyć pomoże Wam w tym, tak jak mi.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska