Śpiewać każdy może – „Sing”

Jeżeli wydaje Ci się, że typowa świnia, a raczej kura domowa, nie może być seksbombą, nastolatka gwiazdą rocka, a słonie są ociężałe i nie potrafią śpiewać – musisz obejrzeć Sing.

Sing to kolejna animacja Illumination Entertainment, czyli twórców znanych nam wszystkim bardzo dobrze z produkcji Minionków. Ciężko oba filmy porównać, chyba że pod względem rozbawiania do łez – są w tej kwestii rewelacyjne.

 

W przeciwieństwie do Minionków, w Sing wszystko i wszystkich możemy zrozumieć. Miś koala Buster Moon musi zorganizować konkurs talentów, żeby ochronić swój teatr przed ruiną. Problem leży w tym, że nie ma nawet pieniędzy na nagrodę. Jakimś cudem udaje mu się zdobyć tysiąc dolarów. Jednak jego niedowidząca sekretarka myli się w cyferkach i wpisuje sto tysięcy. Czy Moonowi uda się ogarnąć tłum utalentowanych zwierząt i jakoś wybrnąć z tej sytuacji?

 

Jest to historia nie tylko o zwierzętach. Opowiada o prawdziwej przyjaźni i miłości w każdym wieku. Z Sing biją prawdziwe emocje, które odczuwają widzowie. Buster Moon, choć nie można ukryć, że jest niezłym cwaniaczkiem, od początku zyskuje przychylność widza.

 

Każda z postaci jest bardzo dobrze zarysowana przez scenarzystów. Poznajemy grupę utalentowanych zwierzaków, ale wraz z ich życiem prywatnym. Każdy z nich ma bowiem swoje sprawy i problemy, z którymi będzie musiał się uporać w czasie filmu.

 

 

Istotnym problemem, który został zawarty w tej bajce, jest krytyka talent show. Widzimy nieśmiałą słonicę, która boi się występu przed publicznością. W realiach takiego programu nikt by jej nie wspierał  sięgać szczytów mogą jedynie najsilniejsi. Widzimy też zespół rockowy, który musi się podzielić ze względu na to, że tylko jeden z jego członków może przejść dalej. Czy uda im się to przetrwać?

 

Sing to przede wszystkim niespełna dwie godziny wspaniałej muzyki. Z głośników dobrzmiewają zarówno starsze utwory, jak i te z obecnych rozgłośni radiowych. Katy Perry, Lady Gaga, Queen i David Bowie – to tylko cząstka z nich. Co chwilę możemy usłyszeć nową piosenkę, żadna się nie powtarza, co nadaje filmowi specyficznego uroku.

 

Ta bajka nie tylko bawi – przede wszystkim uczy. Pokazuje, że warto sięgać po marzenia. Że trzeba wierzyć w siebie i nie można się poddawać. Jeżeli chcesz zabrać swoje dziecko na wspaniałą bajkę, która wniesie coś do jego małego świata – zabierz je na Sing.

 

Jest to jednak film nie tylko dla rodziców z dziećmi. Każdy, niezależnie od wieku, będzie bawił się na nim doskonale. Ja byłam na nim z chłopakiem, ale równie dobrze zabrałabym przyjaciółkę, czy rodziców. Panowie, jeśli chcecie zawrócić jakiejś dziewczynie w głowie, darujcie sobie kolejną komedię romantyczną – zabierzcie ją na Sing.

 

Jeżeli chcecie wybrać się na niego do kina proponuję tym razem opcję z dubbingiem. W polskiej wersji językowej głosu udzielili m.in. Marcin Dorociński, Ewa Farna, Małgorzata Socha, a także niezawodny Jarosław Boberek. A jeśli jeszcze Wam mało możecie usłyszeć również samą Małgorzatę Walewską.

 

Ten film jest rewelacyjny. Obawiałam się, że nie dorówna Minionkom, ale mogę nawet skłonić się do stwierdzenia, że je przebił. A już na pewno ich drugą i trzecią część. Sing uczy, bawi, wzrusza i jest idealny dla każdego z nas. Warto wydać też pieniądze na bilet do kina, żeby zobaczyć go na dużym ekranie i zachwycać się efektami dźwiękowymi.

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska